

Dzisiaj jest piękny dzień. I nie chodzi mi tylko o pogodę.
Co prawda muszę się jeszcze pouczyć analizy wagowej, ale co tam.
Po pierwsze wygrzebałyśmy z mamą kilka sukienek. Jedna ze ślubu cywilnego, jedna z okresu ciąży. Wszystkie są śliczne, i akurat takie jakich szukałam:) Pokażę je na osobnej prezentacji.
Po drugie odwiedziłam dziś po raz pierwszy moje rodzime lumpeksy. Znalazłam śliczną spódnicę, którą zamierzam jednak trochę zmienić (pokażę po przeróbce) oraz śliczne buty. Brązowe kozaki od razu rzuciły mi się w oczy, wszędzie szukałam czegoś w tym stylu. Zamierzam jednak ogołocić je z tych metalowych ozdób, oraz zmusić siostrę, żeby je troszkę rozbiła (szczęściara ma mniejszą stopę). Drugie kupiłam przy okazji, muszę przyfarbować tą kokardę i myślę, że będzie ok. Takie szpileczki na codzień. Widziałam jeszcze jedną interesującą parę niestety były co najmniej o rozmiar za duże. Wyglądały jak z angielskiego dworu, chyba ich nie przeżałuje :(

4 komentarze:
piękne kozaki wyszukałaś:Dcuda cudenki
Kozaki są świetne.
kozaki naprawdę śliczne! Ale ja bym nie usuwała tych ozdób- w nich cały urok butów:) Pozdrawiam!y
To samo miałam napisać o ozdobach. :-)
Prześlij komentarz